Blog

Selekcja Podcast #002

Z pewnym poślizgiem, ale jest…
Drugi odcinek podcastu ogólnie traktującego o muzyce klubowej… Dziś Trance Trance Trance!
Od razu upominam, że ten odcinek to wycinek seta jaki zagrałem i zgrałem tuż za mikserem.
Nie słychać nic po za muzyką, która – w paru miejscach nie udał się crossfade, i za wysoko są podniesione poziomy.

Czytaj dalej Selekcja Podcast #002

Selekcja Podcast #001

Zapraszam do słuchania i oceniania w komentarzach podcastu.
Proponuję abyście sugerowali a nie ochrzaniali.
Playlistę ujrzycie za parę dni, lub ewentualnie zamieście ją w komentarzach.
Nie powiem, ucieszy mnie to.
Więc oto prezentuję poniżej….
Wpakuj w odtwarzacz i ciesz się audycją w podróży.
Przy okazji chciałem bardzo podziękować Gosi Tchorzewskiej i Maćkowi Małkowi za użyczenie swoich głosów w wiadomym celu.

Kai stworzyła logotyp Selekcji. Bardzo dziękuję.
Czytaj dalej Selekcja Podcast #001

Krajowa Rada przypomina…

W imieniu Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji informuję, że opłaty abonamentowe
pozostają nadal obowiązkiem ustawowym, z którego nie zwalnia opłacanie rachunków za
korzystanie z telewizji kablowej czy z satelitarnych platform cyfrowych. Opłatę abonamentową
pobiera się w celu umożliwienia realizacji zadań przez media publiczne, a zasadność tego potwierdził
Trybunał Konstytucyjny.
Każdy użytkownik odbiornika, poza osobami ustawowo zwolnionymi, obowiązany jest do
wnoszenia opłaty do 25-go dnia pierwszego miesiąca okresu rozliczeniowego. Opłaty pobiera Poczta
Polska. W roku 2009 i 2010 pozostają one na dotychczasowym poziomie.

Dziękujemy Panie Prezydencie…
i czytamy dalej…
Czytaj dalej Krajowa Rada przypomina…

Licencja na kopiowanie, aka didżejowanie

Do czwartku 16 lipca 2009 roku odtwarzanie publiczne kopii płyty, która domyślnie znajduje się w formacie mp3, było nielegalne.
W czwartek ZPAV, ZAIKS i STOART poinformowały o uruchomieniu serwisu, który w parę minut pozwala zalegalizowanie swoich mp3jek.
Nazywana licencja licencją na dj’owanie, jest tak naprawdę zezwoleniem, za pomocą specjalnego certyfikatu, na odtwarzanie kopii.
Samo posiadanie oryginalnej płyty i jej kopii w formie cyfrowej do tej pory nie było legalne – jeśli chodzi o odtwarzanie publiczne, a co jeśli chodzi o posiadanie mp3, zakupionej w iTunes bądź Beatport? To się okaże wkrótce, choć jak zapewniano, nabywca takiego pliku posiada dowód zakupu, więc z określeniem źródła nie powinno być problemu.
Obecnie wyglądało to w ten sposób, że takowa licencja, która pozwalała na odtwarzanie publiczne z jakiegokolwiek źródła ponosił właściciel klubu.
W obecnej chwili prawnie wyglądać będzie to tak:
– osoba odtwarzająca publicznie utwory z oryginalnych nośników – CD, DVD, płyta winylowa – nie jest zobligowany do wykupowania certyfikatu, lecz wciąż jest zobowiązana do przekazywania listy odtworzonych utworów do ZAIKS’u (co przysługuje właścicielowi klubu)
– osoba odtwarzająca publicznie utwory z kopii wykonanej z oryginalnych nośników, bądź zakupionych w internecie, zobligowana jest do wykupienia certyfikatu na odtwarzanie tych kopii, i także przekazuję listę odtworzonych utworów.
Przynajmniej ja tak rozumiem po konferencji, której 3/4 ze względu na jej długość zamieszczam poniżej.

Powstał ku temu serwis dj.zpav.pl dzięki któremu możemy zgłosić chęć przyznania certyfikatu.
W prosty sposób, dzięki liście „klientów” będzie można określić po numerze PESEL kto takową licencję posiada, a kto nie. Nadmienię tylko, że takowa licencja to wydatek 2 tysięcy złotych na rok. Biorąc pod uwagę wygodę, rozwój technologiczny sprzętu do grania, łatwość i możliwość zniszczenia nośnika jakim jest winyl bądź płyta, archiwizowanie utworów w formie cyfrowej jest to chyba kolejna próba wyciągnięcia pieniędzy od dj’ów, bo prawda powinna brzmieć tak, iż zakupioną płytę moglibyśmy wykorzystywać w jaki sposób tylko byśmy chcieli.
Na koniec kolejna i chyba najgorsza prawda, którą powiedział jeden ze sportowców, ale w łatwy sposób można zastosować do innych dziedzin – Tam gdzie zaczyna się związek, tam kończy się przyjemność.

Więcej dziś, o 15 w Radiu Kampus na 97,1FM i www.radiokampus.waw.pl

Licencja na Didżejowanie…

Wreszcie ZPAV, ZAiKS i STOART wpadli na dobry pomysł i zamierzają uprościć sposób publicznego udostępniania muzyki przez na przykład właśnie dj’ów.
Wiele prezenterów i djów korzysta ze starej szkoły gdy to utwór po utworze odegrane przekazuje w listach do w/w instytucji. Tak zwana „Licencja na didżejowanie” ma na celu prostsze uzyskiwanie licencji na odtwarzanie publiczne.
Spotkanie prasowe mające na celu prezentację tego pomysłu odbędzie się 16 lipca 2009 roku w Traffic Club, na III piętrze, ul. Bracka 25. Start o 11:00.

James Holden – At The Controls

    Tracklist:

    CD-1:

  • 01.Apparat – Wooden
  • 02.Plastikman – Cor Ten
  • 03.Massive Attack vs. Mad Professor – Trinity Dub (Three)
  • 04.Kate Wax – Angel Blues
  • 05.Death In Vegas – Anita Berber
  • 06.Petter – Some Polyphony
  • 07.Vox Sola – Metro Pop
  • 08.Issikadis – Hotter Now (Stripped Down Mix)
  • 09.Holden – Lump
  • 10.Midimiliz – Trace Function
  • 11.Harmonia – Watussi
  • 12.Holden – 10101
  • 13.Skugge & Stavöstrand – Medean
  • 14.Nathan Fake – Charlie’s House (Apparat Remix)
  • 15.Lucky Pierre – Angels On Your Body
  • 16.Christ. – Perlandine Friday
  • 17.Fennesz – Rivers of Sand
    CD-2:

  • 01.meta.83 – Opening Titles
  • 02.Paul Kalkbrenner – Gebrünn Gebrünn
  • 03.Motiivi:Tuntematon – 1939
  • 04.Malcolm Middleton – Solemn Thirsty
  • 05.Aphex Twin – Xtal
  • 06.Milky Globe vs. Holden – Sun Spots
  • 07.Kalabrese – Aufm Klo
  • 08.Lazy Fat People – Big City (Original Mix)
  • 09.Water Lilly – Lottotron Reboot ***
  • 10.Trans Am – Cold War (War Is Stupid Mix)
  • 11.Slag Boom Van Loon – Poppy Seed (Boards Of Canada Reprise)
  • 12.Egoexpress – Live At Sirius Prime
  • 13.Black Strobe – Nazi Trance Fuck Off! (Holden Remix)
  • 14.Plastikman – Cor Ten
  • 15.AFX – Every Day

Pięknie, jestem po prostu uroczony tą kompilacją…
Rozpoczyna się spokojnie, downtempowo, melancholijnie (jakby to bronek powiedział), wręcz odpływam. Powoli budując napięcie, przechodzi do żywszych utworów, ale nie wychyla się poza pewną granicę dźwięków minimalistycznych które zahaczają o leciutki progressive…
Po prostu trzeba wysłuchać…
Idealna płyta na niedzielne wstawanie…