Debiut!

!Przepraszam Katalog Podcastów za spam na głównej!
To będzie piątek. Piątek trzynastego, ale przeciwstawiając się wszelkim zabobonom będę miał swój dj’ski debiut!

Obiekt Znaleziony otworzył swe drzwi dla początkujących, a że do takich należę postanowiłem się zgłosić.

Będę miał 2h na to aby przenieść Was w świat mojej muzyki. Muzyki z którą budzę się i kładę się spać, która towarzyszy mi w całym dniu.

Progressive House, Trance, Progressive Trance, a kto wie co jeszcze!

Zapraszam Was serdecznie!
Od Was również zależy czy będzie „powtórka z rozrywki”, czyli kolejny set 28 sierpnia.
Zapraszajcie swoich znajomych, bierzcie rodziców, psa, kota, rybkę (z akwarium co by się nie udusiła) i plastikową lalę.
Zapewniam że Bass’u będzie pod dostatkiem!

Dokładne informacje na Facebook’u

Festiwal "Zawsze z Bareją"

Gdy realizując „Kronikę Wypadków FilmowychRadiu Kampus gdzie gościem była osoba z organizatorów festiwalu „Zawsze z Bareją” nie sądziłem, że będzie aż tak fajnie zorganizowane, z klimatem, z rozmachem (?).
5 Grudnia przypadała 80. rocznica urodzin Stanisława Barei, i z tej okazji Citydoping ożywił z letargu stare i niszczejące kino „Wars”, gdzie przez 8 dni można było zobaczyć wszystkie filmy pana Stanisława, wszystkie odcinki „Alternatywy 4″ oraz „Zmienników” w parogodzinnych maratonach (Alternatywom 4 był poświęcony cały dzień od 10 do 23 sic!). Za barem stał mało wyględny (mam nadzieje że będzie mi to wybaczone) barman podający piwo Ciechan, wódeczkę, bigos, kanapki ze smalcem… istny urok PRL’u. Czytaj dalej

Licencja na kopiowanie, aka didżejowanie

Do czwartku 16 lipca 2009 roku odtwarzanie publiczne kopii płyty, która domyślnie znajduje się w formacie mp3, było nielegalne.
W czwartek ZPAV, ZAIKS i STOART poinformowały o uruchomieniu serwisu, który w parę minut pozwala zalegalizowanie swoich mp3jek.
Nazywana licencja licencją na dj’owanie, jest tak naprawdę zezwoleniem, za pomocą specjalnego certyfikatu, na odtwarzanie kopii.
Samo posiadanie oryginalnej płyty i jej kopii w formie cyfrowej do tej pory nie było legalne – jeśli chodzi o odtwarzanie publiczne, a co jeśli chodzi o posiadanie mp3, zakupionej w iTunes bądź Beatport? To się okaże wkrótce, choć jak zapewniano, nabywca takiego pliku posiada dowód zakupu, więc z określeniem źródła nie powinno być problemu.
Obecnie wyglądało to w ten sposób, że takowa licencja, która pozwalała na odtwarzanie publiczne z jakiegokolwiek źródła ponosił właściciel klubu.
W obecnej chwili prawnie wyglądać będzie to tak:
- osoba odtwarzająca publicznie utwory z oryginalnych nośników – CD, DVD, płyta winylowa – nie jest zobligowany do wykupowania certyfikatu, lecz wciąż jest zobowiązana do przekazywania listy odtworzonych utworów do ZAIKS’u (co przysługuje właścicielowi klubu)
- osoba odtwarzająca publicznie utwory z kopii wykonanej z oryginalnych nośników, bądź zakupionych w internecie, zobligowana jest do wykupienia certyfikatu na odtwarzanie tych kopii, i także przekazuję listę odtworzonych utworów.
Przynajmniej ja tak rozumiem po konferencji, której 3/4 ze względu na jej długość zamieszczam poniżej.

Powstał ku temu serwis dj.zpav.pl dzięki któremu możemy zgłosić chęć przyznania certyfikatu.
W prosty sposób, dzięki liście „klientów” będzie można określić po numerze PESEL kto takową licencję posiada, a kto nie. Nadmienię tylko, że takowa licencja to wydatek 2 tysięcy złotych na rok. Biorąc pod uwagę wygodę, rozwój technologiczny sprzętu do grania, łatwość i możliwość zniszczenia nośnika jakim jest winyl bądź płyta, archiwizowanie utworów w formie cyfrowej jest to chyba kolejna próba wyciągnięcia pieniędzy od dj’ów, bo prawda powinna brzmieć tak, iż zakupioną płytę moglibyśmy wykorzystywać w jaki sposób tylko byśmy chcieli.
Na koniec kolejna i chyba najgorsza prawda, którą powiedział jeden ze sportowców, ale w łatwy sposób można zastosować do innych dziedzin – Tam gdzie zaczyna się związek, tam kończy się przyjemność.

Więcej dziś, o 15 w Radiu Kampus na 97,1FM i www.radiokampus.waw.pl