Realizatorem dźwięku być… cz.1

Radio jest obecne wszędzie.
Wsiadasz do samochodu – słuchasz radia.
Wchodzisz do sklepu, pokoju w urzędzie – i jest radio.
W telefonie masz aplikację do słuchania radia.
Radio jest wszędzie.
Lecz nie wszędzie jest realizator, który bacznie nadzoruje czas antenowy (czyli co, gdzie i kiedy).
W tym, jak i następnych częściach wpisu, na który zbieram się już od dość dawna, chciałbym Wam przybliżyć, zaszczepić lekką pasję i ciekawość to zawodu jakim jest realizacja dźwięku.

Zacznijmy od chyba najsmutniejszej części.
Zawód realizatora dźwięku w stacjach radiowych to dziedzina wymierająca.
Oprócz Polskiego Radia, które (chyba nie przesadzę w słowie) jest mecenasem tego zawodu, w innych radiach ono nie istnieje. Powód jest głównie ekonomiczny.
Jeśli możemy oszczędzić fundusze rezygnując z realizatora dźwięku, kosztem jakości realizacji audycji, to czemu tego nie zrobić.
Technika realizacji dźwięku w ciągu paru lat zmieniła się diametralnie i wszystko co jest minimalnie niezbędne do tworu jakim jest radio można zautomatyzować poprzez komputery.
W obecnych czasach nie ma ściany płyt – wszystko jest na dyskach komputera emisyjnego.
Nie ma oddzielnych urządzeń do odtwarzania reklam – wszystko jest w blokach (jingiel otwierający, reklama, jingiel zamykający) przygotowane przez dział marketingu.
Nie ma manualnego ustalania przejść między dwoma kanałami dźwięku.
Wszystko robi za nas automat.
Idąc tą drogą mamy parę, paręnaście procesorów dźwięku, limiterów i kompresorów, które naprawią błędy realizatora, prowadzącego.
Więc po co nam realizator dźwięku w radiu skoro możemy wszystko odgórnie zaplanować i posadzić prowadzącego daną audycje, a nikt nie zauważy zmiany.

Pewne rzeczy można ustalać, automatyzować, jednak dobre ucho i szybka decyzja realizatora jest w pewnych kwestiach niezastąpione.

Realizatorem być…
Realizator jest osobą która planuje i zna każdy szczegół playlisty radia.
Realizator wie gdy trzeba zrobić ciszej podkład podczas wejścia prowadzącego.
Realizatora nie słychać w radiu, ale tak naprawdę słychać tylko jego, bo przez jego palce przelatuje wszystko to co słyszycie.
Bo tak naprawdę, pomyślcie.
Jeśli słyszycie głos w radiu i za chwile jest ucięty w pół zdania to czyja jest na pierwszy rzut ucha wina? Prowadzącego.
Na realizatorze dźwięku spoczywa najwięcej stresu (jeśli widzieliście kary za brak oznaczenia autopromocji, reklam).

Pokrótce nakreśliłem Wam pracę realizatora. Zniechęciłem bądź zachęciłem to baczniejszego przyjrzenia się tej osobie.
To od czego należy zacząć, jaką drogę wybrać… zapraszam w dalszych częściach tego wpisu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*