Pa, Pa HTC… witaj Sony

Po ponad dwóch latach (w sumie nawet dłużej) trzeba było zacząć myśleć nad nowym telefonem, który by służył i służył.
Na zakup bezpośredni nie było szans. Z drugiej ręki też nie zbyt, więc pozostała wizyta u operatora, którym jest Plus.
Gdy od ponad dwóch miesięcy wchodziłem i przeglądałem ceny słuchawek zastanawiałem się „Plus, z czym do ludzi”.
Plus zaczynał ( i wciąż jest ) podzielony na dwie części – na tych co nie chcą płacić za telefon dużo, bo ma dzwonić i wysyłać sms’y, i na tych co od smartphona wymagają. Te dwie grupy oddzielone są od siebie przepaścią cenową – do 200, i od 700zł.
Gdy nie zajrzałem do salonu, na tapecie był Samsung Galaxy Advance ( kosztował ok 200zł ), lecz gdy wszedłem do salonu i zacząłem się zastanawiać na innymi modelami, biorąc pod uwagę moje przeżycia ( w pozytywnym sensie ) z HTC Desire, wziąłem pod wybór telefonu inne aspekty.
1. Android – to jest chyba jedyna rzecz, która powoduje dwa kroki od producenta telefonu. Może on albo aktualizować oprogramowanie, albo wypuścić nowy model (biorąc pod uwagę to iż każda nowa większa wersja Androida ukazuje się co rok).
2. Kiedy telefon wyszedł na rynek – wiadomo, im starszy telefon tym gorsze wsparcie od producenta. Choć jeśli to tyczy się telefonów sprzedanych w setkach milionów (czytaj Samsung Galaxy S2), wsparcie wciąż jest, a i XDA nie próżnuje.
3. Cena – oczywiście jest istotna.

Po debatowaniu, naradzaniu się wybór padł na Sony Xperia S.


Dlaczego?

1. Android w wersji 4.0.4. Planowany 4.1 (ale nie oficjalne są to informacje)
2. Model ten jest nowy – wypuszczony do obiegu w kwietniu tego roku. Gdzie jeśli patrzeć na Samsung’a Galaxy Advance (listopad 2011 roku) pomimo iż to jest pół roku, popularność między tymi dwoma modelami jest dość duży.
3. Cena jeszcze była do ugryzienia.

Po około dwóch tygodniach z tą słuchawką mogę chyba już coś o nim napisać.

 

Wygląd.
Słuchawka jest wielka.
Ekran o wielkości 4,3 cala jest duży, może trochę za duży, ale jako że mam duże dłonie, nie sprawia mi problemów w użytkowaniu.
Sama stylistyka wyglądu sprawia iż wydaje się dość elegancki.
Pasek przezroczystego plastiku, który sprawia podzielenie telefonu na dwie części wygląda wyśmienicie. Można mieć obawy iż zaraz coś się rozklei, szczególnie iż połączenie troszkę skrzypi.
Osobiście słuchawkę wpakowałem od razu pokrowiec z miękkiej gumy.
Na przednim panelu mamy umiejscowione trzy przyciski zbliżeniowe – Główny środkowy, Cofnij oraz menu. Przyciski zbliżeniowe to małe, milimetrowe kropki które trzeba zasłonić. Wiele razy zdarza mi się nie udać wcisnąć tego przycisku z powodu swojej wielkości, ale nie przeszkadza mi to zbytnio. Nauczyłem się przesuwać, a nie naciskać.
U góry mamy przycisk blokady/włączenia słuchawki oraz gniazdo słuchawkowe.
Zależało mi na tym aby gniazdo słuchawkowe było pod kątem prostym. Kojarzycie zaokrąglone obudowy HTC? Często zdarzało się w moim HTC że kabel bardzo łatwo się wysuwał. Tu nie ma takiej możliwości.

Sprzęt w środku.
System napędza dwurdzeniowy procesor Qualcomm MSM8260 Snapdragon 1,5GHz.
Za silnik graficzny odpowiada chipset Adreno 220 wspierany przez Bravia Engine, dzięki czemu obraz jest ostry jak brzytwa, a kolory naprawdę naturalne. Rozdzielczość ekranu to 720×1280 pikseli.
Xperia S ma 32gb wbudowanej pamięci, gdzie ok 25GB trafia dla użytkownika, więc nie znajdziemy slotu na kartę pamięci.
1gb pamięci RAM, i 2gb pamięci na aplikacje.
Z lewej strony obudowy znajdziemy wejście USB.
Z prawiej mini HDMI, dzięki któremu możemy podłączyć się pod TV (granie w Angry Bird’s na 37 calach :) )
Aparat z tyłu to 12mp, nagrywający w full HD 1080p, przednia kamera spokojnie obsługuje 720p.

 

 

O reszcie chyba nie ma sensu się wypowiadać, ponieważ to reszta to aplikacje.
To co w środku decyduje o tym jak ten telefon jest szybki. A szybki jest.
Obsługa aplikacji to mrugnięcie okiem.

Najważniejszym dla mnie i dość często używanym jest synchronizacja zakładek pod Google Chrome.

Telefon spokojnie pod dość częstym użytkowaniem wytrzymuje ponad dzień, co przy takim wyświetlaczu, procesorze i przy takiej zastosowanej baterii jest dobrym wynikiem.

Wiem też że po moich przygodach z firmą Sony miałem się trzymać od niej z dala, lecz jest jeden dość duży plus posiadania sprzętu jednego producenta – współpraca z innymi urządzeniami tego samego właśnie producenta.

 

Dla przykładu, nie jest większym problemem podłączenie pada z Playstation3 do telefonu.
Nie wiem jakby miało wyglądać sterowanie, ale możliwość taka jest.

Może ktoś się zastanawia, co z moim starym telefonem, a wylądował na allegro.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*