Kiedy Tiger staje się Black’iem i…

… pozostaje Tigerem.

Zawirowania i kłótnie przy prawach do produkcji i sprzedaży napoju energetycznego Tiger zna chyba każdy. Wtedy to powstał Black, który wciąż jednak jest Tigerem, a przynajmniej dla konsumentów.

A to taka scenka z życia wzięta w sklepie.

Ja – Poproszę Black’a.
Sprzedawczyni w sklepie – (lekka zwieszka) Co?
Ja – No dobra, Tigera.
Sprzedawczyni – No to niech Pan mówi, że Tiger’a.

Gdzie tu sens gdzie logika, niewiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*