Brukowe insynuacje [aktualizacja]

Ostatnimi dniami zrobiło się szumnie w okół Polskiego Radia (dokładnie Programu Pierwszego) gdy to nowa Serwisantka, rzekomo uprawiała seks na antenie.
Udało mi się znaleźć pełną wersję nagrania.


Play

Ale może zacznijmy od początku.

Godziny nocne w jakimkolwiek radiu są najlepszymi godzinami aby się czegoś nauczyć. Mała ilość słuchaczy daje możliwość taką iż wystąpienie wpadki nie będzie aż tak szeroko słyszalne. Nie raz u siebie (swego czasu w Planecie) uczyłem realizacji i wchodzenia na antenę ludzi, gdzie wpadki były, ale nikt z tego powodu nic nie robił.

Jednak Polskie Radio to Polskie Radio i czy to 1 czy 3 w nocy zawsze są osoby które opierdolą jak będzie trzeba. Obrazuję to w ten sposób, że w momencie tego serwisu były trzy z początkującą serwisantką – realizator, wydawca i sama poszkodowana.
Jest godzina 00:56 gdy to leci muzyka i zaczyna się nerwowe czekanie na przyjście serwisanta lub jak kto woli lektora wiadomości.
00:59 – Serwisanta wciąż nie ma.
1:00 – zaczyna się podkład podprowadzający wiadomości. Kończy się, a zaczyna podkład tzw. Head’owy gdy serwisant powinien czytać główne tematy serwisu.
W tym momencie wbiega do reżyserki serwisantka i na dzień dobry zostaje opieprzona i to dość porządnie przez wydawcę za spóźnienie.
1:01 – serwisantka zaczyna czytać serwis…
i dalej to już słychać.
W jakimkolwiek medium zasada jest jedna – dobro anteny. To co w studiu nie ma prawa wyjść za cztery ściany i słuchacz nie może tego usłyszeć.
Wydawca anteny nie spodziewał się takiej reakcji po serwisantce, która mało co nie zeszła z anteny.
Zasada następna – Zjeba po, nie przed.
Kolejna sprawa, to wrzucenie tego do sieci.
Wypłynięcie tego se szpiega powoduje znalezienie osoby, która to wyciągnęła. Każdy moloch medialny ma takiego szpiega, który zgrywa materiał emisyjny po paru miesięcy wstecz, tylko i wyłącznie do swojego wglądu.
Podsumowując.
Cała akcja i podpisywanie jej pod seks jest wyssana z palca, a dziewczyny po prostu szkoda.

3 thoughts on “Brukowe insynuacje [aktualizacja]”

  1. Mogło być tak jak piszesz, ale czy w takiej sytuacji nie lepiej było by gdyby wydawca czy ktoś inny odczytał te wiadomości. Przecie to nie były świeże niusy tylko odczytanie podsumowania dnia. Fakt wszyscy także i ja podążający za tematem na deser.pl możemy nad interpretować, ale mówienie o kimś kto od kwietnia pracuje w radio a wpadka jest w październiku że jest „nowym” to trochę przegięcie. Ile czasu się jest nowym rok czy 2 :) Idąc do radia do pracy większość chyba zdaje sobie sprawę że będzie pracować za konsoletą i czytać newsy. Kolejna sprawa to brak profesjonalizmu, niezależnie od wersji zdarzeń, bo i seks należało by zganić i spóźnienie i domniemaną reakcję menagera …

    Co do pliku wyeksportowanego z „Sztyrlica” to pojawił sie na portalu Agory, można by snuć jakieś przypuszczenia, no i nie jestem pewien czy eksport do mp3 wrzuca jakieś nagłówki po których można by dojść gdzie wyciekł plik

  2. Molochy Medialne typu Agora Szpiegiem zgrywają wszystko dookoła, aby później mieć o czym pisać…
    Piotrze od razu się na antenę nie trafia ;)

    Deser nad interpretuje w sposób zapowiadający chorobę psychiczną ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*